Kolejnym szczytem tego samego dnia (02.05.2014) jest Orlica, na którą prowadzi dosyć krótki i niewymagający szlak zielony. Samochód pozostawiamy zaraz przy wejściu na szlak za miejscowością Zieleniec, można tu spokojnie zaparkować co prawda miejsca jest tylko na kilka samochodów, ale akurat dzisiaj nie ma tu tłumów wiec bez problemu parkujemy i wyruszamy. Wejście na szczyt zgodnie z mapą zajmuje około godzinę. Jest dosyć chłodno, ale im wyżej tym chmury się przerzedzają przestaje mżyć, a na szczycie nawet świeci słońce. Na samym szczycie znajduje się obelisk odsłonięty w 2012 upamiętniający pobyt na wierzchołku Johna Quincy Adamsa prezydenta USA, cesarza Józefa II oraz Fryderyka Chopina. Po sesji zdjęciowej na szczycie postanawiamy zaraz schodzić na dół, bo według prognoz, ma niedługo się rozpadać. Poza tym moje przeziębienie jest w punkcie kulminacyjnym więc jedyne o czym marzę to ciepła herbata 😛 .
Schodząc na dół zagłębiamy się coraz bardziej w chmurach, które malowniczo przepływają pomiędzy drzewami i nad szlakiem. Wszystko to tworzy atmosferę tajemniczości.
Po zejściu postanawiamy, że wstąpimy na grzańca do schroniska PTTK Orlica. Również żeby podbić pieczątki. Po dotarciu na miejsce naszym oczom ukazuje się puste wnętrze schroniska nie ma tam ani jednej osoby oprócz właściciela, który nas niestety informuje, że nie można kupić grzańca, ani grzanego piwa ponieważ to nie zima, Mamy wiosnę, jest ciepło i oni nie mają takich rzeczy. Prawdę mówiąc trochę szkoda, podbijamy nasze książeczki wielką pieczątką 🙂 i postanawiamy wrócić do naszej ciepłej i przytulnej Jagodnej.
Nasza trasa: