Życie, droga – Camino- never STOP walking!
Po poprzednim bardzo emocjonalnym dniu naszego camino nastał nowy lepszy tak bardzo inny. Wszyscy tego dnia czuliśmy, że coś się zmieniło. Każdy niósł jakiś bagaż ze sobą nie licząc tego na plecach, ale ten w sercu ważniejszy i sprawiający, że zupełnie można było zapomnieć o kilogramach ciążących na naszych barkach. Tylko, że teraz wiedzieliśmy, że obok szedł ktoś z kim możemy porozmawiać podzielić się naszymi myślami, lub po prostu iść razem w milczeniu czując czyjąś obecność obok, albo też iść śmiejąc się i każdy krok jakby przychodził z coraz większą łatwością i lekkością.
Porady praktyczne:
Nocleg polecamy w albergue San Bruno prowadzonym przez Włocha. Bardzo przyjazne miejsce, super ogród idealny na odpoczynek. Nie polecamy natomiast tam menu peregrino, cena ok, ale jakoś smak i ilość jedzenia nikogo z nas nie zadowoliły.