Wysoka Kopa 1126 m n.p.m. – Góry Izerskie – KGP

Dzisiaj wyruszyliśmy zdobyć kolejny szczyt z listy Korony Gór Polski. Samochód pozostawiamy na parkingu tuż za Świeradowem Zdrój. Jest tutaj duży parking bezpłatny – namiary GPS – 50.865152, 15.447542. Stąd ruszamy zielonym szlakiem, który początkowo wchodzi łagodnie w górę, by po chwili odbić w prawo w górę w las. Po około 45 minutach docieramy do krzyżówki szlaków – Rozdroża pod Zwaliskiem 1010 m n.p.m. Dalej ruszamy czerwonym szlakiem w kierunku Wysokiej Kopy z okolicznych skał rozpościerają się piękne widoki na okoliczną panoramę. Po chwili dochodzimy do kopalni kwarcu. Dalej ruszamy asfaltową drogą i ponownie w odbijamy w las tym razem już kierując się na szczyt. Dochodzimy do drewnianej budki. Sam czerwony szlak nie wchodzi na szczyt tylko mija go bokiem, żeby dotrzeć na szczyt trzeba za budką iść dalej prosto, zresztą tyle ludzi już tędy przeszło, że na szczyt wiedzie wydeptana ścieżka. Ktoś też uprzejmy narysował na budce strzałkę, w którym kierunku podążać. Mamy też na szczyt namiary GPS 50.84963 N, 15.42003 E. Po krótkiej wędrówce wydeptaną ścieżką docieramy do tabliczki i naszego szczytu. Wracamy szlakiem okrężnym wybieramy drogę na skróty przez las czym skracamy sobie naszą trasę o jakieś 3 km. Docieramy do żółtego szlaku i wkraczamy w piękną aleję naparstnic kwitnących tutaj w całej swej okazałości.

 

Lubomir 912 m n.p.m. – Beskid Makowski – KGP

Korzystając z ostatniego dnia wolności świątecznej wchodzimy na Lubomir. Na szczyt wchodzimy czerwonym szlakiem. Do którego dojeżdżamy drogą 964 od strony Kasiny Dolnej. My zostawiamy samochód zaraz po zjechaniu w boczną drogę. Jednak spokojnie można podjechać wyżej i zostawić samochód na parkingu leśnym. Niektórzy też podjeżdżają pod sam szlaban tuż przy lesie. Gdzie teoretycznie nie ma zakazu, ale średnio jest gdzie zaparkować i słyszeliśmy, że  mieszkańcy okolicznych domów nie lubią tutaj takich co im wjeżdżają pod same domy. Szlak ten urozmaicony jest tablicami informacyjnymi, z których można się wiele dowiedzieć o historii obserwatorium astronomicznego znajdującego się na szczycie. Jak również o odkryciach naukowców tutaj pracujących i ich życiu. W drodze na szczyt towarzyszą nam obfite opady śniegu. Niestety wiemy, że kiedy dotrzemy na szczyt nie będzie nam dane wejść do środka obserwatorium. No, ale istotny w tej wędrówce jest szczyt sam w sobie. Dla zainteresowanych kartka informacyjna obserwatorium na temat cen i godzin zwiedzania.  To był miły spacer na zakończenie świąt.