„Niebo i ziemia, dzieci moje, zdają się łączyć na horyzoncie. Ale tak naprawdę łączą się one w waszych sercach, gdy żyjecie uświęcając życie codzienne”
św. Josemaría Escrivá
Małymi krokami zawsze idę do przodu, czasami niestety dużymi cofam się za bardzo do tyłu. Co wtedy … . Myślę kręcę się w kółko i zastanawiam, w którą stronę dalej. Dobrze gdybym wtedy miała swojego anioła, który stał by przy mnie i podpowiadał gdzie dalej. Jednak albo moje uszy nie słyszą jego podpowiedzi, albo zostałam sama na łaskę własnych decyzji i wszelkich konsekwencji z nimi związanych. Częściej zdarzało mi się raczej strzelać na oślep rozwiązania, a albo b będzie co ma być. Tym czasem dzisiaj, własnie dzisiaj kiedy byłam bliska podjęcia złej decyzji cofnięcia się znowu o milowy krok w tył. Ktoś sprawił, że zmieniłam zdanie może to zbieg okoliczności, jasne można tak myśleć, ale ja chyba wolę opcję, że jednak nie jesteśmy tu sami, i że ktoś zawsze nad nami czuwa tylko trzeba się wsłuchać. Wsłuchajmy się w siebie i idźmy zawsze naprzód nigdy do tyłu nie ważne jak ciężko by miało być nie wybierajmy łatwych rozwiązań one są dla mięczaków, bądźmy ponad całe zło, które nas spotkało trzymajmy się pozytywnych myśli.