To miejsce zaskoczyło nas swoją wielokulturowością. Ciężko chyba nawet spotkać tutaj rodowitego Anglika. Bradford to nie takie małe miasto przemysłowe. Znajdują tutaj pracę emigranci podążający za lepszym życiem. Wielu naszych rodaków wyemigrowało właśnie tutaj. Przyjeżdżamy tutaj wieczorem i mamy okazję podziwiać piękną panoramę miasta z okolicznych wzgórz, których tutaj wcale nie brakuje pomimo tego, że Anglia uchodzi za płaski kraj.
My jednak (bynajmniej ja ) przyjechaliśmy tutaj z tęsknoty 😉 . Żeby wspólnie posiedzieć i spędzić czas z naszą przyjaciółką Agą. Mimo tego, że to żadna turystyczna miejscowość to obejrzeliśmy wszystkie co ciekawsze zakamarki tego miejsca. Spędziliśmy miło ten czas. Naszą przewodniczką była Aga, i pomimo tego, że mieszka tu już jakiś czas to z nami zwiedziła pierwszy raz muzea i inne co ciekawsze okoliczne atrakcje Bradford i Leeds. Mieliśmy duże szczęście, bo przez prawie cały nasz pobyt towarzyszyło nam słońce, co jest tutaj rzadkością 😉 . Obowiązkowo odwiedziliśmy również typowy Angielski pub. Trzeba im przyznać, że mają bardzo klimatyczne bary. Rozumiem teraz dlaczego ludzie przychodzą tutaj tłumnie po pracy i spędzają dużo swojego czasu na rozmowach przy kuflu piwa. Zupełnie inaczej toczy się tutaj życie towarzyskie. Wszyscy po pracy zaglądają do pubu i głośno dyskutują. Puby tutaj tętnią życiem są zupełnie różne od tych polskich, w których ludzie spotykają się tylko w weekend i to późno wieczorem. Bradford obfituje też w wiele polskich sklepów nazwanych żabka lub biedronka z dopiskiem „of license”. Można tak naprawdę kupić tutaj wszystkie polskie produkty. Zakupy robią tutaj nie tylko Polacy, ale wszyscy, bo można w nich kupić dobrej jakości produkty wszystko taniej niż w innych sklepach. Co śmieszne bardzo często te sklepy wcale nie są prowadzone przez Polaków. Szybko mijają nam wspólne wieczory i przychodzi czas powrotu do domu. Dziękujemy Wam za gościnę dobrze nam było u Was :-* .
Ejjjjj ja ciągle łaże po muzeach…wtf 😛 że niby pierwszy raz…:*:*:* Nie ma to Finlandia za 150 zł :/
Aga wypadła chyba rewelacyjne jako przewodnik (znawca tamtejszej rzeczywistości) 🙂
yhyyy ja sie własnym domu gubie a co dopiero w otwartej przestrzeni 😉
hehehe dobrze że istnieją Informacje Turystyczne i GPS
Dlatego dobrze, że pierwszym miejscem naszych wycieczek była Informacja Turystyczna 😉