Ciruena -> Belorado 29 km – Camino de Santiago dzień 10

Love is the answer – to napis, który zobaczyłam, dopiero na zdjęciach po powrocie do domu, a mijaliśmy go tego dnia po drodze.  Tego też dnia mijaliśmy napis „why are you walking”. Takie napisy czasami niby nie istotne to jednak zmuszają do zastanowienia się nad swoją drogą, nad jej celem. Teraz po czasie wiem, że dużo prawdy jest w tym napisie, to miłość jest odpowiedzią. Pogoda jak zwykle nas dzisiaj „rozpieszczała”. Upał dał nam się we znaki. Dlatego na miejsce noclegu wybraliśmy albergue Cuatro Cantones z basenem. Jedna z  zabawniejszych sytuacji z dzisiejszego dnia: szliśmy sobie drogą przed nami szło kilku francuzów w sporej odległości przed nami w pewnym momencie zniknęli nam za zakrętem. Po chwili gdy zobaczyliśmy ich ponownie stali pochyleni nad okolicznymi krzakami i oglądali z przejęciem lokalne ślimaki. Wyglądali jakby stanowiły one dla nich łakomy kąsek na obiad ;-p . Tego dnia też mijaliśmy całe pola słoneczników, które były jeszcze zielone tylko gdzieś w oddali widoczny jeden rozkwitnięty żółty słonecznik. Niesamowity widok. A w miejscowości, do której dzisiaj dotarliśmy, trafiliśmy na mszę z błogosławieństwem dla pielgrzymów prowadzonego przez najbardziej pozytywnie zakręconego księdza jakiego do tej pory spotkaliśmy. Wieczorem słuchaliśmy gry na trąbce dziewczyny, która przez całe swoje Camino niosła plastikową trąbkę, tylko po to żeby grać innym :-).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *