Dzień VIII Powrót

Niestety trzeba było wracać. Zeszliśmy do Zakopanego do naszego miejsca noclegowego willi „Prestige” 🙂 . Oczywiście pierwsze co to poszliśmy na Krupówki coś zjeść. Znaleźliśmy bardzo fajne miejsce „Kasza nasza” tam zjedliśmy naprawdę pyszny obiadek do tego do obiadu za grosze dawali piwo 🙂 .

IMGP1772 (Large)

 

Potem okazało się, że akurat w Zakopanem odbywa się festiwal filmów górskich. Więc poszliśmy oglądać filmy. Tak nas zafascynowały filmy, że postanowiliśmy, że pójdziemy jeszcze następnego dnia zanim będziemy musieli wsiąść do pociągu. I to własnie tutaj zaraziliśmy się ideą festiwalów filmów górskich. Teraz chodzimy na takie festiwale w miarę możliwości. Niestety jednak to co dobre szybko się kończy i czas było wracać do domu. Na szczęście ponieważ piszę to po ponad pół roku od naszej wyprawy już wiem, że i w tym roku odwiedzimy Tatry. Wrócimy mądrzejsi o doświadczenia tegoroczne z lepszym planem i większą ilością czasu 🙂 .

Dzień VII MOK

Tego dnia pogoda jasno mówiła, że będzie do południa padać więc spaliśmy do 11:00 😀 . Gdy wstaliśmy i zeszliśmy na dół spotkaliśmy tam kilkoro przemoczonych osób wracających z MOKa. A my spokojnie śniadanko i gdy wyruszaliśmy świeciło piękne słońce. Mieliśmy początkowo w planach wejście na Rysy, ale pogoda nam nie sprzyjała, zresztą tej nocy też ściągali jakiego faceta ze szlaku na Rysy bo wszedł i nie mógł zejść ponieważ tam na górze było wszystko już oblodzone. Tak więc spokojnie przeszliśmy się na Morskie Oko, weszliśmy na Czarny Staw pod Rysami i porobiliśmy trochę zdjęć. Można było ten dzień zaliczyć do udanych.