Kreta – wędrujemy dalej: Ogród Botaniczny.

Ogród Botaniczny w okolicach Chani jest miejscem przepięknym i wypełnionym magią natury dlatego zasługuje na oddzielny post. Dla chętnych link do strony ogrodu http://www.botanical-park.com/  Na koniec dnia postanowiliśmy zwiedzić Ogród Botaniczny wybraliśmy na zwiedzanie porę wieczorną, ale aby wejść do ogrodu trzeba być minimum godzinę przed zamknięciem ogrodu. Jest tu naprawdę wiele ścieżek do przejścia więc proponujemy sobie zarezerwować tak z dwie godziny łażenia minimum. My dojeżdżamy z 1,5 godziny przed zachodem przyznam, że jest to pora idealna, żeby zwiedzać bo słońce już tak nie doskwiera i tłumów zwiedzających też nie widać. Jednak po ogrodzie nie można chodzić po zmroku także mamy ograniczony czas. Wstęp do ogrodu jest płatny, ale przy zakupie biletu w cenie dostajemy butelkę zimnej wody na drogę prosto z zamrażalnika. Jak dla nas to bajka 🙂 .  Sam właściciel na pierwszy rzut oka widać, że pasjonat. A po zwiedzeniu ogrodu widać, że miejsce to stworzyła osoba, która kocha naturę i dba o nią jak o własne dzieci. Aby tu dojechać z Chani należy się kierować na Omalos. W Fournes należ skręcić w prawo. Droga prowadzi cały czas w górę, a po drodze mijamy szereg znaków kierujących nas do ogrodu także naprawdę łatwo tam trafić. Po wejściu do ogrodu można zatopić się w barwnym świecie kolorowych kwiatów we wszystkich kolorach tęczy sprowadzonych tu z każdego zakątka świata. Można tu nawet spotkać polskie jabłonki. Każdy detal i każdy centymetr tego ogrodu widać, że jest przemyślany. Zanurzamy się w świecie przeróżnych zapachów. Każdy kwiat pachnie tutaj 10 razy mocniej niż taki zakupiony w kwiaciarni. To miejsce to naprawdę mały kawałek raju. Ani słowa ani zdjęcia nie oddadzą piękna tego miejsca także gorąco polecamy osobistą wizytę w tym magicznym zakątku. Ach no i w końcu tutaj spotykamy żółwie, których nie udało nam się zobaczyć płynąc rzeką żółwi.

Na samym dole ogrodu zrobione jest miejsce dla zwierząt, w którym można zobaczyć liczne okazy ptaków w tym wiele pawi, ale są tu także osiołki. Można tu także na chwilę przysiąść i odpocząć. My  niestety wędrujemy dalej gdyż czas nas goni.

Jest to ostatni punkt naszej dzisiejszej wędrówki, więc wracamy do pokoju, aby odpocząć przed kolejnym dniem pełnym wrażeń.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *